|
Strona 1 z 2 Prawidłowa flora bakteryjna pochwy, w której dominują liczebnie pałeczki kwasu mlekowego, tworzy doskonałą barierę chroniącą ten narząd przed kolonizacją mikroorganizmami chorobotwórczymi. Wśród licznych czynników zaburzającymi biocenozę pochwy istotną rolę odgrywają zmiany statusu hormonalnego organizmu kobiety. Dotyczy to zwłaszcza Pań starających się o upragnione dziecko a leczonych technikami rozrodu wspomaganego medycznie lub będących już w okresie ciąży czy połogu.
U kobiet starających się zajść w ciążę a zgłaszających objawy infekcji w obrębie dróg rodnych, całkowity odsetek fertylizacji zakończonych sukcesem w postaci zaistnienia ciąży jest zmniejszony. Mediatory stanu zapalnego obecne w wydzielinie pochwowej kobiet z waginozą bakteryjną czy drożdżakowym zapaleniem pochwy i sromu nie tylko hamują aktywność migracyjną plemników ale zmniejszają ich zdolność do połączenia się z komórką jajową uwolnioną w trakcie owulacji.
W okresie ciąży i połogu, częściej niż u kobiet nieciężarnych, obserwuje się skłonność do uporczywych, nawracających, objawowych zakażeń drożdżakowych pochwy i sromu. To samo dotyczy bakteryjnej waginozy, rzadziej rzęsistka pochwowego, chlamydiozy czy infekcji wirusowych. U przyszłych mam częściej też obserwuje się bezobjawową kolonizację grzybami z rodzaju Candida czy bakteriami kałowymi kolonizującymi pochwę oraz drogi moczowe od strony przewodu pokarmowego. Przyczyn tak częstych epizodów infekcji pochwy i sromu w okresie ciąży jest wiele. Wśród czynników usposabiających do wystąpienia stanu zapalnego w obrębie narządu płciowego u ciężarnych wymienia się immunosupresyjne działanie estrogenów, progesteronu i gonadotropiny kosmówkowej - hormonów produkowanych przez łożysko, rozpulchnienie śluzówki pochwy i tkanek sromu oraz wysoką zawartość glikogenu w komórkach nabłonka pochwy.
Jeszcze stosunkowo niedawno przeważał pogląd, że zakażenia pochwy w ciąży są uciążliwą ale raczej błahą przypadłością i nie pociągają za sobą poważniejszych implikacji zdrowotnych. Obecnie wiemy, że konsekwencje dla przyszłej mamy i jej dziecka mogą być poważne – od pogorszenia jakości życia, czasowej niedyspozycji, poprzez powikłania dotyczące przebiegu ciąży (poronienie, przedwczesne odpływanie płynu owodniowego, poród przedwczesny, zahamowanie wewnątrzmacicznego wzrostu płodu, odmiedniczkowe zapalenie nerek, zakażenie błon płodowych, infekcję wewnątrzmaciczną, zakażenie połogowe aż po stany zagrożenia życia matki i dziecka w przypadku sepsy.
Ponieważ bezobjawowe nosicielstwo drożdży i patogenów bakteryjnych dotyczy nawet 40 % ciężarnych, położnik staje przed trudnymi dylematami: czy leczyć ciężarną, a jeżeli tak to jakie leki zastosować, tak by postępowanie terapeutyczne było skuteczne a zarazem nie wiązało się z podwyższonym ryzykiem dla płodu. Niestety, skuteczne schematy terapeutyczne zazwyczaj rekomendowane w leczeniu infekcji narządu płciowego u kobiet nie zawsze mogą być w pełni zastosowane u ciężarnych. Ograniczenia dotyczą możliwego ryzyka działań niepożądanych większości leków przeciwdrożdżakowych czy przeciwbakteryjnych na płód.
Nie zawsze też takie leczenie jest skuteczne. Co prawda powoduje ustąpienie przykrych dolegliwości w obrębie narządu płciowego ale nie zawsze prowadzi do całkowitej eliminacji źródła infekcji. Niektóre bakterie chorobotwórcze otaczają się śluzem i tworzą niewrażliwe na działanie leków biofilmy ściśle przylegające do ścian pochwy lub cewki moczowej. Te kolonie są najczęstszą przyczyną wznowy schorzenia, często już po kilku dniach od zakończenia leczenia. Z tego względu należy zawsze pamiętać o profilaktyce nawrotów infekcji. Profilaktyka infekcji narządu płciowego i dróg moczowych u ciężarnych polega na wyeliminowaniu czynników ryzyka zakażenia.
Doustne probiotyki ginekologiczne są nowoczesną opcją aktywnej profilaktyki zakażeń pochwy, sromu, cewki i pęcherza moczowego. Te suplementy diety zawierają drobnoustroje, które podawane drogą doustną lub wprowadzone bezpośrednio do określonego narządu mają wywierać korzystny wpływ na organizm gospodarza poprzez poprawę i/lub przywrócenie zaburzonej równowagi mikrobiologicznej.
|
Ja nie moge sobie poradzic z nawrajacymi problemami z pecherzem.Co robic?