|
Jestem kobietą. Kontroluję swoje ciało, a więc kontroluję swoje życie. Przynajmniej tak sugerują mi media i współczesna kultura, mająca obsesję na punkcie jedzenia. W świecie, w którym obowiązuje model szczupłej sylwetki, jedzenie łączy się z poczuciem winy. W czasach wiktoriańskich nie wypadało porządnej kobiecie przeżywać rozkoszy erotycznej - dziś kobieta nie może zjeść kremówki bez poczucia grzechu i wyrzutów sumienia. Tabu seksualne zostało więc zastąpione tabu jedzenia, bowiem już nie seksualność, lecz sfera przyjemności związana z pożywieniem podlega najsilniejszej kontroli społecznej. |
|
|
ejj , jaki czas odstępu jest między p...
witam ostatio zauważyłem że mam lekko...
jasne, to jest ściema. W DOZ wcale ni...
lola mozesz brac tabletki jeszcze lep...
witam mam pytanie jeli będzie zabezpi...